INŻYNIER KONTRAKTOWY CORAZ POPULARNIEJSZY

Aż 15-20% inżynierów to freelancerzy – wynika z szacunków firmy inżynierskiej i rekrutacyjnej Bergman Engineering. Wśród elastycznych form współpracy, szczególnie popularne stają się kontrakty.


Dawniej kontrakt bywał uważany za gorszą alternatywę umowy o pracę. Obecnie jednak postrzeganie takiej formy współpracy radykalnie się zmienia. Firma Bergman Engineering, która sama zatrudnia inżynierów oraz świadczy usługi rekrutacyjne dla firm związanych m.in. z produkcją i nowymi technologiami, notuje coraz większe zainteresowanie polskich inżynierów pracą na kontrakcie.

W poszukiwaniu wyzwań

Kontrakt nie musi dotyczyć pracy w obecnym miejscu zamieszkania. Inżynierowie stają się coraz bardziej mobilni – dla rozwoju kariery i wyższych zarobków gotowi są zarówno na przeprowadzkę do innego województwa, jak i na migrację za granicę, szczególnie do Niemiec lub państw Skandynawii. Z badania Bergman Engineering opublikowanego jesienią 2014 roku wynika, że aż 75% inżynierów kontraktowych jest otwartych na propozycje zatrudnienia związane z relokacją.
Inżynierowie, którzy już wybrali pracę na kontrakcie podkreślają, że taka forma współpracy daje im większą niezależność. Kontrakt powoduje, że zarówno czas wykonywania pracy, jak i pozostałe warunki zatrudnienia są znacznie bardziej elastyczne niż w przypadku tradycyjnej umowy o pracę.

Kontrakty wiążą się z dużymi wyzwaniami dla inżynierów, ponieważ często kierowani są oni do specjalnych, unikalnych projektów wymagających uczestnictwa najlepszych specjalistów. Dzięki temu mogą oni sprawdzić się w różnorodnych i ambitnych przedsięwzięciach, co z kolei zapewnia pracę ciekawą i pozbawioną monotonii. Bogate doświadczenia można zdobyć szczególnie wówczas, gdy kontrakty wiążą inżynierów nie bezpośrednio ze zleceniodawcami, ale z firmą zajmującą się specjalistycznym leasingiem pracowniczym. Jeden specjalista może być wtedy delegowany do różnych klientów i rozmaitych projektów.
Niewątpliwie argumentem, który często przechyla szalę korzyści na rzecz decyzji o podpisaniu kontraktu, jest kwestia wynagrodzenia.

– Inżynier kontraktowy zarabia średnio o 20-30% więcej niż gdyby pracował na etacie. Jeszcze większy wzrost wynagrodzenia możliwy jest wówczas, gdy polski specjalista podpisze kontrakt zagraniczny – mówi Tomasz Szpikowski, Prezes Bergman Engineering.

Z danych firmy wynika, że ten sam inżynier, który w Polsce na etacie mógłby zarobić od 3 do 9 tys. zł brutto (w zależności od posiadanego doświadczenia oraz miejsca pracy), w Norwegii mógłby liczyć nawet na 30-40 tys. zł miesięcznie. W Niemczech średnie zarobki inżyniera na kontrakcie wynoszą 18 tys. zł miesięcznie.

Sposób na najlepszych

Wzrost zainteresowania pracą w oparciu o kontrakt wynika również z faktu, że przedsiębiorstwa same coraz chętniej wychodzą z inicjatywą i proponują taką właśnie formę współpracy. Kontrakty opłacają się bowiem zarówno inżynierom, jak i pracodawcom.

– Firmy poszukują pracowników kontraktowych nie tylko dlatego, że formalnie wstrzymane zostały rekrutacje nowych pracowników albo trzeba znaleźć nową osobę do pracy w bardzo krótkim czasie. Podstawowym argumentem przemawiającym na rzecz kontraktów staje się chęć nawiązania współpracy z niezależnym, ale wysoko wykwalifikowanym specjalistą, a taki może nie być zainteresowany etatem – uważa Jarosław Adamkiewicz, Prezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.

Dzięki kontraktom, przedsiębiorstwa mogą obniżać koszty zatrudnienia i elastyczniej dostosowywać liczbę współpracowników do aktualnego zapotrzebowania. Kontrakt, szczególnie gdy firma korzysta z usług wyspecjalizowanej agencji rekrutacyjnej, pozwala na pozyskanie wysokiej klasy specjalisty niemal „od ręki”.

Dotychczas do inżynierów kontraktowych najbardziej przekonali się pracodawcy z branży motoryzacyjnej, energetycznej, lotniczej, nowych technologii i IT. W tych obszarach można także liczyć na najbardziej mobilnych inżynierów. Na podobną elastyczność trzeba jeszcze poczekać w branży farmaceutycznej oraz w obszarach związanych z finansami i administracją.

Najbardziej poszukiwani na rynku są inżynierowie sprzedaży, którzy muszą łączyć wiedzę techniczną z doskonałymi umiejętnościami komunikacyjnymi, ale bardzo duże zapotrzebowanie dotyczy także inżynierów procesu oraz konstruktorów.

Inżynier na mocnej pozycji

Warto podkreślić, że zarówno krajowi, jak i zagraniczni przedsiębiorcy są bardzo pozytywnie nastawieni wobec polskich inżynierów. Absolwenci krajowych uczelni technicznych mają opinię specjalistów o dużej wiedzy teoretycznej. Jeśli do tego dodamy co najmniej kilkuletnie doświadczenie zawodowe, będziemy mieli do czynienia z pracownikiem szczególnie poszukiwanym na rynku pracy. Polscy inżynierowie cenieni są także za elastyczność oraz wielozadaniowość.

– Dobry inżynier nigdy nie miał problemu ze znalezieniem zatrudnienia, ale obecnie rynek jeszcze bardziej zmienia się na korzyść kandydata – wyjaśnia Tomasz Szpikowski, Prezes Bergman Engineering. – Pracodawcy powinni wiedzieć, że dziś najzdolniejsi inżynierowie mogą przebierać w wielu ofertach, związanych nie tylko z propozycjami pracy na etacie, ale także z umowami kontraktowymi w Polsce i na świecie – dodaje.

Do ideału brakuje jedynie lepszej znajomości języków obcych oraz wyższego poziomu kompetencji miękkich (np. zdolności komunikacyjnych i umiejętności związanych ze współpracą w zespole). Inżynierowie chętnie jednak chłoną nową wiedzę, dlatego i pod tym względem z pewnością szybko dogonią swoich zagranicznych kolegów. Najważniejsze, że pod względem wiedzy technicznej, nie mają powodów do kompleksów.