O inwestycji greenfieldowej mówimy, kiedy zagraniczna firma chce stworzyć nowe przedsiębiorstwo w kraju którego nie zna i nie ma w nim żadnego zaplecza. Polska, ze względu na relatywnie niskie koszty pracownicze i wysoki potencjał ludzki i technologiczny, jest ciekawym kierunkiem dla wielu inwestorów zagranicznych, w tym dla inwestycji typu greenfield.

 

Jako Bergman mieliśmy okazję wspierać kilka dużych, wielomilionowych przedsięwzięć z Korei, Niemiec czy Kanady. To ciekawe, wielopoziomowe wyzwanie, którego podejmujemy się nie tylko od strony rekrutacyjnej.

Wyzwania inwestycji greenfieldowych

 

Postawienie fabryki to koszt od kilkudziesięciu milionów, do kilkunastu miliardów euro, a czas od rozpoczęcia działań inwestycyjnych, do oddania gotowego zakładu, może wynieść od roku do nawet 5 lat. W międzyczasie przed inwestorami stoi szereg wyzwań.

Sprostanie wymaganiom lokalnego prawa w inwestycjach greenfieldowych

Inwestor musi poznać i zrozumieć najważniejsze przepisy obowiązujące w danym kraju. To wyjątkowo trudne zadanie jeśli firma pochodzi z innego kontynentu. Na przykład, gdy inwestor z Chin chce wejść do Polski, gdzie prawo pracy jest dużo bardziej precyzyjne i stawia znak równości między pracownikiem a pracodawcą, 40-godzinny tydzień pracy może być zaskoczeniem.

Znalezienie działki pod inwestycję

Niezbędne jest wynajęcie lub wykupienie odpowiedniego gruntu pod inwestycję, co nie jest łatwe, jeśli nie zna się geografii kraju i mapy pracowniczej. Trzeba wybrać właściwy teren nie tylko pod kątem samego budynku, ale przede wszystkim pod zatrudnienie ludzi w przyszłości.

Wybranie osobowości prawnej i uzyskanie pozwolenia na budowę

Inwestor greenfieldowy musi założyć jakąś formę prawną działania firmy, aby móc inwestować w danym kraju. Następnie musi zdobyć szereg pozwoleń, np. na wdrożenie danej technologii czy używanie określonych substancji w zakładzie.

Poznanie lokalnego rynku pracy

Jakich pracowników znajdę w nowym kraju? Ile kosztuje ich praca? Czy jest potencjał na lokalnym rynku, żeby pokryć zapotrzebowanie całej planowanej inwestycji np. na kadrę kierowniczą, na inżynierów? I przede wszystkim, jak znaleźć tych pracowników? – oto kluczowe pytania jakie stawiają sobie inwestorzy greenfieldowi, zanim wejdą do Polski.

 

Chcesz skorzystać z pomocy specjalistów Bergman Engineering przy mapowaniu rynku pracy? Umów się na rozmowę z naszym konsultantem:

(+48) 512 175 444

sprzedaz@bergman-engineering.com

 

Jak w Bergman wspieramy inwestycje greenfieldowe?

Inwestycje greenfieldowe wymagają kompleksowego wsparcia: wieloma różnymi aspektami trzeba zająć się w tym samym czasie. Rzadko kiedy jedna firma jest w stanie sprostać wszystkim wyzwaniom, przed jakimi stoi duży inwestor.

Wsparcie w rekrutacji

Jako firma inżynieryjna, pomagamy przede wszystkim w skompletowaniu kadry niezbędnej do zrealizowania inwestycji. Na wczesnych etapach inwestycji pomagamy określić potencjał pracowniczy w regionie – robimy market mapping i sprawdzamy dostępność ekspertów od danej dziedziny.

 

Jeśli wstępne diagnozy okażą się pozytywne, w pierwszej kolejności pomagamy znaleźć pracowników odpowiedzialnych za zbudowanie samego zakładu, np. kierowników budowy i planistów. W kolejnych etapach inwestycyjnych pomagamy znaleźć kadrę kierowniczą: szukamy managerów od HRu, finansów, księgowości, logistyki, utrzymania ruchu, czy BHP.

 

W ostatniej fazie rekrutacyjnej, szukamy inżynierów, techników i specjalistów niezbędnych do funkcjonowania fabryki.

 

Poznaj Bergman Engineering. Zobacz, w jakich branżach mamy doświadczenie.

Wsparcie pozarekrutacyjne

 

Co ważne, jako specjaliści od polskiego rynku pracy, na wczesnych etapach inwestycyjnych wspieramy także w znalezieniu biura dla delegacji inwestora, pomagamy znaleźć i wybrać najważniejszych dostawców usług profesjonalnych (np. księgowość), analizujemy umowy z dostawcami, a czasami nawet… tłumaczymy umowy i oferty, jeśli dany dostawca z Polski nie mówi po angielsku, a warto z nim nawiązać współpracę.

 

W międzyczasie, edukujemy klienta z zakresu prawa pracy obowiązującego w Polsce. Najbardziej newralgicznymi punktami zazwyczaj są wymiary godzin pracy, które różnią się od siebie mocno w zależności od kontynentu.

 

Jak wygląda proces współpracy w inwestycjach greenfieldowych?

 

  1. Dokładne badamy potrzeby biznesowe. Pytamy inwestora o jego potrzeby rekrutacyjne i nie tylko – sprawdzamy też w jaki sposób, ze względu na nasze doświadczenie na polskim rynku, możemy pomóc mu pozarekrutersko, np. z przygotowaniem umów, kontaktem z dostawcami itp.
  2. Zbieramy informacje z rynku, żeby doprecyzować czego klient dokładnie potrzebuje i jakie są realne możliwości na rynku. Weryfikujemy oczekiwania inwestora z realiami pracowniczym w Polsce.
  3. Przechodzimy do działania – aktywnie szukamy kandydatów niezbędnych do zrealizowania inwestycji. W międzyczasie pomagamy też wypracować z klientem standardy prawne i logistyczne, np. wzory umów z pracownikami czy zorganizowanie biura, gdzie delegaci klienta będą umawiać się z pracownikami na rozmowy.

 

Czego nauczyły nas współprace greenfieldowe?

Na przestrzeni ostatnich 4 lat, wsparliśmy wejście do Polski 6 inwestycji greenfieldowych z branży chemicznej, przemysłowej, maszynowej i motoryzacyjnej. W każdym z tych przypadków musieliśmy spędzić wiele czasu z przedstawicielami inwestora, tłumacząc im polskie prawo pracy, charakterystykę umów o pracę czy rynku pracowniczego w ogóle.

 

Te doświadczenia nauczyły nas, że najważniejsza we współpracy greenfieldowej jest elastyczność i cierpliwość. Dotyczy to wszystkich zaangażowanych stron.

 

Inwestor musi być gotowy na zderzenie się z nową, niezrozumiałą rzeczywistością. Musi umieć elastycznie podejść do swojej nowej inwestycji i być gotowy na to, że wiele rzeczy będzie musiał zaakceptować, bo tak działa lokalne prawo.

 

Firma wspierająca inwestora musi z kolei zrozumieć jego niezrozumienie – zaakceptować je i cierpliwie tłumaczyć złożoność lokalnych przepisów. To nie jest łatwe, bo może się wydawać, że “prawo to prawo” i inwestor powinien je zrozumieć. Tak nie jest. Często trzeba tłumaczyć to samo kilka razy i to zupełnie normalne. Zwłaszcza, jeśli inwestor pochodzi z innego kraju.

 

Wobec powyższego, kluczowe we współpracy z inwestorem są też serdeczność i empatia. 

 

Inwestycja greenfieldowa pochłania wiele czasu, energii, pieniędzy. Nie ma potrzeby dokładać do tego stosu niepotrzebnych nerwów. Z doświadczenia wiemy, że nic nie łagodzi ich lepiej, niż ludzkie, serdeczne podejście do drugiej strony. 🙂

 

Potrzebujesz wsparcia rekruterskiego lub organizacyjnego przy nowej inwestycji? Porozmawiaj z naszym specjalistą o współpracy!

(+48) 512 175 444

sprzedaz@bergman-engineering.com